Tusk ruszył z SAFE bez decyzji prezydenta? "Jawnie łamie prawo"
Na biurku prezydenta znajduje się uchwalona przez parlament ustawa wdrażająca SAFE, czyli program unijnych pożyczek na szybkie inwestycje państw europejskich w obronność. W ramach programu Polska może otrzymać 43,7 mld euro na zakupy sprzętu wojskowego. Karol Nawrocki ma czas do 20 marca na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej SAFE.
Tusk: Fabryki już pracują
W trakcie konferencji prasowej Donald Tusk zaapelował do prezydenta Nawrockiego o jak najszybsze wyrażenie zgody na program SAFE. Premier stwierdził, że w obecnej sytuacji geopolitycznej nie ma czasu utarczki polityczny i zwlekanie z decyzjami.
– Panie prezydencie, panie prezesie, nie ma czasu na kombinacje. Polska, polskie firmy, pracownicy tych firm, polskie bezpieczeństwo czekają na pieniądze z programu SAFE – mówił.
Wypowiedź premiera wywołała spore poruszenie, gdyż z jego słów wynika, że pierwsze kontrakty z programu SAFE zostały podpisane, mimo że nie wiadomo, czy on w ogóle wejdzie w życie.
– Te fabryki już pracują pod ten program. Ludzie projektują sprzęt, który będzie finansowany z SAFE. Te pieniądze są na stole. Do maja możemy zaplanować wydanie prawie 200 mld zł. Wokół trwa wojna. Sytuacja wymaga najwyższej powagi i odpowiedzialności. Nie ma mowy o politycznych gierkach – mówił premier.
Sasin: Jawne łamanie prawa
Jacek Sasin z PiS wprost mówi, że mamy do czynienia z łamaniem prawa przez szefa rządu.
"Donald Tusk wygłosił gotowy akt oskarżenia przeciwko swojemu rządowi – unijna pożyczka SAFE nie tylko została przyjęta z pogwałceniem traktatów i Konstytucji RP, ale ekipa 13 grudnia przy jej wdrażaniu (bez ratyfikacji umowy międzynarodowej oraz bez upoważnienia ustawowego) jawnie łamie prawo" – przekonuje poseł PiS.